No, No, No, No, No Lyrics: She is like the doll / She says, "No, no, no, no" / And though she'd like to fall / She says, "'No, no, no, no" / She says, "You are just a friend to me-ee-ee-ee / You
No! No!" I got a Glock and it go, go, go, go. Smokin' on dro with your bitch like no, no. I'm in the bed with your hoe like bro, bro. I make it rain on all of you hoes. Smoking on loud, smoking
That I can't say no Can't say no (x2) Oh no Can't say no (x3) Oh no Can't say no (x3) Oh no I know why you never listen Just want me to put you In that position Make you say, oh no And if you was ever missing The thought of you being With other niggas I be like oh no If anything was to happen You know I'd be the first To take action For you
No, no, no, no, no reason. No, no, no, no, no reason. I can never leave. I can never leave. "Come, you spirits that tend on mortal thoughts, unsex me here" I won't regret letting you live. Even if you forgot or you never saved me from. So I say whatever or for never. For, for, for, for, for, for never.
CID - No! - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu No! wraz z teledyskiem i tłumaczeniem.
I'm better on my own (I'm better) Without you here I'm doing more than just fine (More than just fine) No man No cry. Look a here see my eyes are dry. No tears when I said goodbye. You know better than to ask me why (don't even try) Cause I'm gone, so gone. Pack your bags boy it's time to carry on.
. Dla wielu z nas Lista Przebojów Trójki była początkiem wielkiej i pięknej przygody z muzyką. Dla nas, 30-40-latków i starszych to w zasadzie stały element muzycznego krajobrazu naszego kraju. Po raz pierwszy Marek Niedźwiedzki poprowadził Listę 24 kwietnia 1982 roku. Było to równo 35 lat temu. W podziękowaniu za te wszystkie lata, pełne wspaniałych piosenek i cudownych emocji oraz z nadzieją na wiele, wiele kolejnych… najlepsze piosenki z Listy Przebojów Trójki. 14. ABC – „Look Of Love” Lista Przebojów Trójki ma kilka charakterystycznych dżingli (o innych będzie poniżej), ale chyba najbardziej z notowaniami kojarzy się instrumentalne „Look Of Love”, pojawiające się na początku każdej listy. Pochodzący z debiutanckiego albumu ABC kawałek pozostał największym hitem angielskiej synthpopowej formacji. Utwór zainspirowany był rozstaniem wokalisty Martina Frya z ukochaną osobą. – To numer o tym, jak dostajesz w pysk od kogoś, kogo kochasz i jakoś musisz znaleźć sens w życiu – wyjaśniał. ABC - The Look Of Love (Official Video) 13. Jon and Vangelis – „I’ll Find My Way Home” „I’ll Find My Way Home” to pierwszy numer jeden Listy Przebojów Trójki. Właśnie kompozycja Jona Andersona (tego z Yes) i Vangelisa (tego od ścieżki dźwiękowej do „Łowcy androidów”) zwyciężyła w pierwszym notowaniu. Druga lokata przypadła wówczas Maanam i ich „O! Nie rób tyle hałasu”. Kompozycja „I’ll Find My Way Home” dziś raczej nie jawi się jako hit, ale w 1982 była przebojem nie tylko w Trójce. Dotarła też do 1. miejsca w Szwajcarii, 2. w Holandii i 3. w Belgii. Jon And Vangelis - I'll Find My Way Home (1981) 12. Yes – „Into the Lens” Skoro już jesteśmy przy Yes. Utwór „Into the Lens” zna każdy słuchacz Listy Przebojów Trójki, a przynajmniej jego fragment. Powtórzony perkusyjny motyw towarzyszy każdej premierze notowania (niecierpliwi niech przewiną do około 5:00 minuty, ale polecamy wysłuchać w całości tego progresywnego klasyka). W roli wokalisty Trevor Horn, który zajął miejsce Jona Andersona. Yes - Into The Lens (Official Music Video) 11. Gotye – „Somebody That I Used to Know” Pamiętacie jeszcze Gotye? Jak przez mgłę, co? No, ale był to hicior hiciorów. Także na Liście Przebojów Trójki, gdzie piosenka z gościnnym udziałem Nowozelandki, Kimbry nadal trzyma rekord największej liczby tygodni na 1. miejscu. Łącznie plumkająca piosenka „Somebody That I Used to Know” spędziła na szycie 18 tygodni. Piosenka – podobnie jak „Look of Love” – traktuje o rozstaniu. – Nie było to może paskudne rozstanie, ale niedobre – wspominał belgijski muzyk. – Krzywdziliśmy się bardziej niż musieliśmy, pewnie dlatego, że nie było to czyste rozstanie. Było jak w refrenie. Po prostu oboje zaczęliśmy rozumieć, że musimy iść w życiu dalej i od tamtej pory się nie widzieliśmy. Gotye - Somebody That I Used To Know (feat. Kimbra) [Official Music Video] 10. Archive – „Again” O ile Gotye mnie osobiście nie kojarzy się bezpośrednio z LP3, tak „Again” już bardzo. Zresztą nie tylko z Listą Przebojów, co z Trójką w ogóle. Skądinąd znakomity utwór i dowód na to, że Polacy lubią progresywne granie i rozbudowane kompozycje. Numer Archive to inny rekordzista – najwięcej tygodni na liście łącznie z poczekalnią. Trwający ponad 16 minut utwór przez 79 tygodni nie spadał z notowania. Czyli mniej więcej tyle ile trwają dwie ciąże u kobiety 😉 Na liście najczęściej prezentowana była skrócona, trzyminutowa wersja, ale zdarzały się przypadki, że można było usłyszeć całość. Ciekawostka, wcześniej rekord należał do Beverley Craven i jej „Promise Me”. Archive - Again (Long Version) ; 2011 9. Hey – „Ja sowa” Grupa Hey może poszczycić się dwoma rekordami. Po pierwsze mieli dotąd najwięcej utworów na pierwszym miejscu (21), po drugie jako wykonawca spędzili najwięcej tygodni na szczycie (54). Na najwyższą lokatę dotarły numery: „Moja i twoja nadzieja” (z Edytą Bartosiewicz), „Dreams”, „Teksański”, „Misie”, „Is It Strange”, „Ja sowa”, „Anioł”, „List”, „Moja i twoja nadzieja ’97” (z Gośćmi), „4 pory”, „Cisza, ja i czas”, „Cudzoziemka w raju kobiet”, „Muka!”, „Mru-mru”, „Mimo wszystko”, „Byłabym”, „Kto tam? Kto jest w środku?”, „Faza delta”, „Do rycerzy, do szlachty, do mieszczan”, „Prędko, prędzej”, „Historie”. Lubimy stary Hey (ten nowy zresztą też), poza tym to sentymentalny tekst, więc powspominamy sobie sobie grunge’owe, ciężkie, nieco mroczne „Ja sowa”. 8. Basia – „Cruising For Bruising” Lista Przebojów Trójki to przede wszystkim Marek Niedźwiedzki. Nie przeczymy, Piotr Baron czy Piotr Metz też sobie nieźle radzą, ale jednak to ponad wszystko pan Marek. A jak pan Marek to pani Basia. Nie wiem, czy jest w tym kraju osoba, która nie łączy tych osób ze sobą. Barbara Trzetrzelewska miała na Liście około 30 piosenek, w tym wyjątkowej urody, melancholijną „Cruising For Bruising”. Kolejny utwór o gasnącej miłości. 7. Ørganek – „Wiosna” W miniony piątek, 21 kwietnia, odbyło się jubileuszowe notowanie (z okazji 35-lecia). Pierwsze miejsce zajął Ørganek (fani Depeche Mode się za mało zmobilizowali;) i jego dzika „Wiosna”. „Wiosna” to Ørganek, jakiego kochamy. Mocny, motoryczny, z brudną gitarą, fajnym riffem (trochę jak Foo Fighters). Rzecz idealna na koncerty. Klip powstał z materiałów nadesłanych przez fanów. Organek - Wiosna (official video) 6. Sting – „A Thousand Years” „A Thousand Years” było zwycięzcą innego jubileuszowego notowania. Piosenka Stinga znalazła się na szczycie, podczas tysięcznej Listy Przebojów z dnia 30 marca 2001 roku. Można powiedzieć, że to klasyczny Sting. Balladowy, delikatnie snujący się, z orientalnymi elementami. 5. Republika – „Tak długo czekam (ciało)” Największą mobilizacją w historii Listy Przebojów Trójki wykazali się fani Republiki. Numer „Tak długo czekam (Ciało)” wykonał największy skok awansując z 32. pozycji na 1. Fantastycznie zimny, podskórnie niepokojący numer. Republika - Tak długo czekam (ciało) (z albumu "Koncerty w Trójce vol. 13 - Republika") 4. Ultravox – „The Ascent” Jeszcze jeden charakterystyczny dla Listy Przebojów Trójki utwór, a dokładnie dwa utwory. Połączony koniec „The Ascent” i początek „Your Name” Ultravox tworzą dżingel, otwierający każde wydanie audycji. Piękne, wspaniałe new romantic. Ultravox - The Ascent (Rage in Eden, 1981) 3. Maanam – „Wyjątkowo zimny maj” Najwięcej, bo aż 70 utworów na Liście miał zespół Maanam. Jednym z nich był „Wyjątkowo zimny maj”. Ponieważ mieliśmy wyjątkowo zimny kwiecień, wybierając tę piosenkę mamy nadzieję, że jakoś zaklniemy rzeczywistość i maj będzie upalny. Więcej o numerze, który spędził 14 tygodni na liście i innych Maanamu przeczytacie w tekście „Maanam: 17 najlepszych piosenek”. Maanam - Wyjątkowo Zimny Maj [Official Music Video] 2. Sinead O’Connor – „Nothing Compares 2 U” „Zaledwie” 7 tygodni na pierwszym miejscu, łącznie 50 tygodni na liście. Nie mam pojęcia dlaczego, ale właśnie ten pełen emocji, skrzący smyczkowymi aranżacjami utwór w wykonaniu Sinead O’Connor mnie osobiście najbardziej kojarzy się z Listą Przebojów Trójki. Z słuchaniem kolejnych notowań na radiu Diora Amator z zielonym podświetleniem, z głosowaniem na kratkach pocztowych. Autorem utworu był Prince, ale to Irlandka zrobiła z niego światowy hit (numer 1 w 17 krajach, w USA numer 1 całego 1990 roku). Nikogo nie zaskoczymy, że to również piosenka o rozstaniu. SINEAD 'O'CONNOR - NOTHING COMPARES 2 U ( 1990 ) TRADUÇÃO - LEGENDA 1. Lao Che – „Wojenka” „Wojenka” to – zaraz po hicie Gotye – drugi utwór, który spędził najwięcej tygodni na pierwszym miejscu Listy Przebojów Trójki. Singel promuje płytę „Dzieciom” Lao Che. W utworze ojciec barwnie i sugestywnie tłumaczy córce, czym jest wojna. Piosenka zadebiutowała na 1. miejscu z pomięciem poczekalni. – Właściwie prawie każdy w zespole będąc już nastolatkiem słuchał Trójki i listy przebojów – mówią muzycy Lao Che. – Mniej lub bardziej śledziliśmy notowania. Do tej pory jest to jedyna lista przebojów na którą zwracamy uwagę, na której zmiany i pozycje lidera są dla nas interesujące. Kiedy „Wojenka” gościła długie tygodnie na pierwszym miejscu listy było do nas niezwykle przyjemne. Z jednej strony była to weryfikacja, że praca która została włożona przez nas w powstanie tej płyty została doceniona przez słuchaczy, z drugiej zaś strony sami poczuliśmy jak to jest być na miejscu pierwszym i z ciekawością śledzić ile tygodni piosenka na tym miejscu się utrzyma.
Kim Namjoon znany również pod pseudonimem scenicznym, RM - lider światowego koreańskiego boybandu BTS, niedawno wydał swoją 'playlistę' zatytułowaną "mono." "mono." jest drugim solowym projektem RM'a. Jego pierwszy solowy projekt wydany w 2015 roku był mixtapem o takim samy tytule jak jego pseudonim. Tym razem "mono." jest nie mixtapem lecz playlistą. Na okładce w prawym górnym roku widnieje przekreślone słowo 'mixtape', a w prawym dolnym rogu znajduje się napis 'RM Playlist', z podkreślonym słowem mono. Nazwanie swojego dzieła playlistą jest bardzo mądrą decyzją ze strony RM'a. Kiedy ktoś tworzy playlistę zazwyczaj trzyma się podobnego schematu pod względem melodyjnym utworów, jako, że łączy je ten sam klimat. Playlista jest uosobieniem motywów widocznych w piosenkach. "mono." RM'a jest playlistą pełną znaczenia, duszy, miłości i autorefleksji ze wzruszającą, kojącą i spokojną nutą w każdym utworze. Playlista rozpoczyna się utworem "tokyo". Opisuję "tokyo" jako upiornie piękny i równocześnie pokrzepiający utwór. Wybór "tokyo" na piosenkę, która otwiera playlistę, niesamowicie dobrze pasuje, gdyż ma ona melancholijny klimat. W połączeniu z głębokim, kojącym i spokojnym wokalem Namjoona sprawia, że czujesz się jakby oprowadzał cię po surowej formie tejże playlisty. Utwór brzmi jak myśli, które nachodzą cię bardzo wczesnym rankiem, gdy nie możesz zasnąć. W tej piosence Namjoon zagłębia się w szereg złożonych emocji. Na początku tekst kwestionuje to, jak zagubieni w samych sobie czasami się czujemy, co doprowadza do dezorientacji. "Czy tęsknię za samym sobą? Czy tęsknię za Twoją twarzą?", "Nie wiem". Wspomina, iż czuje, że "czas już iść", co może sugerować zmianę w jego życiu, której jest świadomy i czuje, że coś musi się zmienić. Nazywa swoje niegdysiejsze ja Pinokiem. "Widzę Pinokio noszącego ponczo. Jakiś czas temu byłem nim ja." Użycie słowa 'Pinokio' sugeruje, iż RM odnosi się do swojego dawnego, kłamliwego ja, ale także do faktu, że próbował ukryć rzeczywistość tego kim był, jako, że "nosi poncho" i nie chce, aby ludzie widzieli jego prawdziwe ja ukryte pod ponchem i stekiem kłamstw. Tekst “Życie to słowo, którego czasem nie umiesz wypowiedzieć. A popiół jest czymś, czym wszyscy kiedyś się staniemy." jest motywem o którym RM już wcześniej wspominał. W wywiadzie powiedział, "Kiedy spalimy coś, pozostaje proch. Czasem zapomnimy, ale zawsze pozostaje proch, czarny jak smoła proch." Idąc dalej, pojawia się niepewność odnośnie kilku rzeczy, odnośnie "jutra" oraz pragnienie, aby pewne rzeczy "zatrzymały się i usiadły obok ciebie". Jednak pomimo niepewności istnieje ktoś lub coś, co pomaga mu czuć się mniej przytłoczonym pytaniami na temat niepewności. Widać to w wersie "Po prostu chciałbym zostać przy tobie." Pod koniec utworu dostajemy przypomnienie o pełnym grozy klimacie jaki ma ta piosenka, kiedy RM kończy ją gwizdaniem. Utwór drugi: seoul Ujęcie z teledysku 'seoul' Produkcja utworu potęguje uczucia jakie są przedstawione w "seoul". Honne - angielskie duo muzyki elektronicznej współpracowało z RM'em przy tym utworze. Optymistyczna lecz spokojna produkcja utworu w połączeniu z tekstem, wynosi na światło dzienne narrację 'miłość/nienawiść'. Wygląda na to, że chociaż RM opowiada wyłącznie o swoim własnym doświadczeniu z Seulem to piosenka może odnosić się do miast ogólnie. W tekście bawi się konceptem miłości i nienawiści i tym, jak te dwa uczucia się wiążą, jak również pokazuje nam ciemne i jasne strony Seulu. “Harmonia tego miasta jest mi tak znajoma. Moje młodzieńcze dni wydają się tak odległe, nawet jeśli wszystko pełne jest budynków i samochodów, to jest teraz mój dom." Na początku RM wyjaśnia jak Seoul zmienił go jako człowieka i że jego dzieciństwo już minęło. Mieszka w Seulu tak długo, że uważa go teraz za swój dom, szczególnie, że przywykł do harmonii miasta. RM przedstawia dalej Seul w nieco negatywnym świetle, co widać w tekście “Dlaczego brzmisz podobnie jak dusza? Jaka jest twoja dusza?”. Wersy kontynuują pytający ton przedstawiony w tokyo. “Jeśli miłość i nienawiść to to samo słowo, kocham się Seulu. Jeśli miłość i nienawiść to to samo słowo, nienawidze cię Seulu”. Słuchając tej piosenki po raz pierwszy po publikacji, nic nie poradzisz na to, że na myśl przychodzą ci wszystkie miejsca, z których przyjechali chłopcy z BTS przed przeprowadzką do Seulu. Żaden z nich nie pochodzi z Seulu. Namjoon jest z Ilsan i chociaż miasto znajduje się zaledwie godzinę drogi od Seulu, to Seul jest sercem Korei Południowej i posiada odmienny styl życia w porównaniu do innej wioski, miasteczka czy miasta w Korei. Seul jest miastem możliwości, szczególnie dla muzyków. Lecz pomimo bycia miastem rodzącym możliwości dla muzyków, życie w nim zawsze ma swoje minusy. Utwór trzeci: moonchild Ujecie z teledysku "moonchild" Kiedy opublikowano listę utworów na koncie BTS na Twitterze, od razu wiedziałam, że "moonchild" będzie dla mnie 'tą' piosenką i nie myliłam się. “moonchild”jest utworem mówiącym o tym, że ból jest częścią życia i nie da się go uniknąć. Jako istoty ludzkie musimy nauczyć się przeżywać ból i "tańczyć w bólu". RM zdaje się mówić z perspektywy dziecka księżyca, ale też do dzieci księżyca. Można powiedzieć, że tekst utworu, choć wyrażony w trzeciej osobie, jest zwrotem RM skierowanym bezpośrednio do samego siebie jak i do innych, których zawarł w podmiocie. Nie tylko dzieci księżyca, ale też sam księżyc jest źródłem pocieszenia. Uczucie zachęty i pocieszenia widoczne jest w refrenie “Dziecko księżyca, lśnisz. Gdy wschodzi księżyc - nadchodzi twój czas. No już, dzieci księżyca, nie płaczcie. Gdy wschodzi księżyc, nadchodzi wasz czas." Po pierwszym refrenie mowa jest o niemożliwości ucieczki, pomimo jej pragnienia; pomimo chęci by umrzeć, pracują jeszcze ciężej niż wcześniej, a myślenie o niemyśleniu samo w sobie jest myślą. Jest to piosenka dla każdego, kto czuje się podobnie, ale utwór pokazuje również rozwój Namjoona jako jednostki. W jednym ze swoich pre-debiutowych kawałków zatytułowanym "Suicide", rapował "Prawdę mówiąc spadam z drabiny, a ta piosenka może być moim ostatnim listem", teraz jednak rapuje "Mówisz, że chcesz umrzeć, ale żyjesz jeszcze mocniej." Tekst piosenki jest nie tylko wnikliwy, ale też poetycki. Słuchając jej, czuję nie tylko nadzieję, ale również pocieszenie. Utwór czwarty: badbye (with eAeon 이이언) RM współpracował przy tym utworze z długoletnim przyjacielem 이이언 eAeonem. Jako fanka eAeona, kiedy słuchałam tej piosenki, od razu mogłam powiedzieć, że zawiera jego styl muzyczny. Piosenka jest bardzo minimalistyczna w kwestii tekstu, jest tez najkrótsza na playliście, ale mimo tego ma w sobie siłę. Słowo ‘badbye’ jest połączeniem słów 'bad' i 'goodbye', co sugeruje, że coś mogło zakończyć się w najmniej idealny sposób. Produkcja tego utworu sprawia wrażenie jakby to 'badbye' było czymś raniącym, na co wskazują słowa "Zniszcz mnie, zniszcz mnie delikatnie" w tonacji durowej. Piosenka ma bardzo ciężki klimat, jak również daje poczucie braku zapewnienia o zakończeniu, z powodu przeciągnięcia piosenki na końcu. Utwór piąty: 어긋 uhgood Piosenka nosi tytuł “어긋 ” lub "Uhgood", ponieważ jest grą słów. Uhgood ma brzmieć jak koreańskie słowo 어긋, co z grubsza znaczy "nie na miejscu". Używając słów “Wszystko czego potrzebuję to ja. Wiem, wiem, wiem, wiem, wiem. Wszystko czego potrzebujesz to ty. Wiesz, wiesz, wiesz, wiesz." utwór rozważa nad uświadomieniem sobie, że tak długo jak wspieramy i kochamy samych siebie, pod koniec dnia, wszystko będzie w porządku. Zawiera w sobie motyw 'love yourself ('pokochaj siebie') - motyw, który BTS bez przerwy popierają. Utwór przekazuje wiadomość, że to ty jesteś najważniejszą dla siebie osobą i nie potrzebujesz nikogo innego, by być szczęśliwym. Mimo, że dostajemy taki pozytywny przekaz, nadal raniący jest widok, jak wymaganiom nie udaje się wpasować w naszą własną rzeczywistość. RM rapuje o tym, że czuje się zawiedziony sobą i ma potrzebę bycia lepszym. W tekście pyta siebie “Na nic więcej cię nie stać?". “Niedopasowanie sprawia ból. Póki nie doświadczysz, nie dowiesz się jak to jest. Mój ideał i rzeczywistość dzieli tak wiele. Ale przekraczając ten most, chcę dosięgnąć ciebie. Prawdziwego ciebie, prawdziwego mnie." Wydaje się, jakby RM próbował przedstawić swoje wspaniałe życie idola, które aktualnie przejęło jego codzienne życie. Zasadniczo jest ono dalekie od rzeczywistości i jak rzeczy mają się tak naprawdę. W swojej refleksji pragnie dotrzeć do osoby, którą naprawdę jest; "prawdziwego mnie" - tak mówi. Wracając do tytułu piosenki, decyzję o wymowie 어긋 jako uhgood można rozumieć tak, jakby RM próbował powiedzieć, że brak zapewnienia jest tak naprawdę siłą. RM wyraża w tym utworze swoje najgłębsze myśl skupione wokół stonowanego podkładu muzycznego. A to, w rezultacie stwarza smutny, ale również relaksujący ton piosenki. RM dla NAVER x Dispatch Utwór szósty: 지나가 everythinggoes (z NELL) Gdy tylko rozpoczyna się utwór, do razu czujesz ciepło i pociechę. Muzykalność RM'a i JW z koreańskiego zespołu indie-rockowego NELL to coś, co bardzo podziwiam. Słyszymy fluktuację rapu RM'a. Rozpoczyna się delikatnie i kojąco, po czym przybiera na sile, wracając do delikatnego i kojącego rapu. Po przeczytaniu tytułu piosenki, od razu pomyślałam o powiedzeniu "Wszystko przeminie," co ewidentne jest w tekście "Tak jak po nocy nadchodzi poranek. Tak jak lato zaczyna się po wiośnie. Jak po więdnących kwiatach dojrzewają owoce. Tak wszystko musi przejść swoje cierpienia. Obejmuję świat.” W utworze RM mówi o tym, że odczuwamy ból żyjąc na tym świecie, ale mimo to musimy nauczyć się objąć ten sam świat w którym przyszło nam żyć. Utwór w całości opowiada o akceptacji rzeczy jakie posiadamy na tym świecie i przyjęciu każdej z nich. RM wspomina też o celu - by stać się lepszym człowiekiem i wykorzystać większość czasu tu na ziemi, ponieważ ostatecznie wszystko przeminie. Wyraźnie słychać to w wersach “Każdego dnia modlę się, abym stał się trochę lepszym dorosłym. I każdego dnia zostaję, bo ludzie i cały ból kiedyś znikną”. Utwór kończy się słowami "Pada deszcz. Pada. Wszystko przemija” i odgłosem deszczu w tle, który idealnie przepływa do kolejnej, a zarazem ostatniej piosenki z playlisty - “forever rain.” Utwór siódmy: forever rain Ujęcie z teledysku "forever rain" “forever rain” wyznacza konie playlisty. Jest to utwór w którym RM wylewa szereg emocji w prosty, lecz przemożny i uderzający sposób. Trochę trudne jest dla mnie nadanie znaczenia tekstowi, który rapuje RM. Utwór jest dość prosty, ale pod warstwami prostoty leży więcej warstw, które razem spajają przekaz tej piosenki. Utwór jest bardzo poetycki, do tego stopnia, że brak analizy przedstawi go w taki sposób na jaki ten utwór zasługuje - taka jest moja opinia. Od momentu wydania, "mono." zaczęło bić rekordy na listach. Obecnie remisuje z albumem Love Yourself: Tear będąc koreańskim wydawnictwem z największą ilością #1 na iTunes - do tej pory liczba ta wynosi 87, co czyni go topowym solistą koreańskim z największą liczbą pierwszym miejsc. Znajdzie się więcej osiągnięć, które zdobyła dziś playlista RM'a, i warto zaznaczyć, że album ten został wydany przez BigHit Entertainment za darmo, jak również, że playlista jest dziełem, nad którym RM pracował sam w kwestii tekstów, aranżacji rapu i wokalu oraz nagrań. "mono." jest playlistą, z którą miliony ludzi na całym świecie może się utożsamić. Może być uznawana za mechanizm pocieszenia dla tych, którzy czują się podobnie jak RM w tych utworach. Przyklaskuję RM'owi za decyzję o nazwaniu solowego projektu playlistą. Nie tylko z racji nawiązania do playlisty, ale album opowiada historie w każdej z piosenek. Zaczyna się niepewnością i kwestionowaniem rzeczy w życiu, a rozciąga się na uczucie bólu, którego doświadczymy w życiu. Kończy się nieco pogodniejszą wiadomością, że choć człowiek przechodzi w życiu przez udręki i cierpienia, to wszystko kiedyś minie. Źródło: trans: Gabi @ CRUSHONYOUCytowane fragmenty tekstów piosenek @ CRUSHONYOU
Rok 2019 rozpoczął się całkiem zacnie. W ciągu 31 dni pojawiło się tak dużo dobrej muzyki, że robienie zestawienia najlepszych piosenek stycznia 2019 było wielką przyjemnością. 17. Fisz Emade Tworzywo – „Dwa ognie” Nie wiem czy mnie ten utwór zachwyca. Posłuchałem go już tyle razy, że powinien zachwycić, ale jakoś nie zachwyca. Fisz śpiewa już zupełnie jak Wojciech Waglewski, przez moment nawet myślałem, że to po prostu głos ojca Fisza. Z tą piosenką jest trochę jak z nowymi filmami Woody’ego Allena. Gdyby to był film debiutanta ludzie pialiby z zachwytu, ale od Allena wymagają więcej. Ja też wymagam trochę więcej. Trochę magii. „Dwa ognie” zapowiadają nową płyta Fisza i Emade zatytułowaną „Radar”. Album ma być inspirowany brzmieniem lat 80. FISZ EMADE TWORZYWO - Dwa Ognie 16. The Cinematic Orchestra – „A Caged Bird/Imitations of Life” (feat. Roots Manuva) The Cinematic Orchestra powrócili po 12 latach z Roots Manuvą i od razu zapowiedzieli, że przyjadą do Polski, nie wypada nam więc zapomnieć o elektronicznych mistrzach łączenia jazzu z filmowymi klimatami. The Cinematic Orchestra zagrają: 17 maja we Wrocławiu 18 maja w Gdańsku 19 maja w Poznaniu 20 maja w Warszawie 21 maja w Krakowie The Cinematic Orchestra - A Caged Bird/Imitations of Life (feat. Roots Manuva) 15. Mitski – „A Pearl” Powiem szczerze, nie do końca jeszcze dociera do mnie wielkość Mitski, ale przecież bez powodu jej albumu „Be the Cowboy” nie został płytą roku magazynu „Pitchfork”. W przypadku „A Pearl” na pewno doceniamy klip, który powstał we współpracy ze studiem Art Camp. Złożyło się na niego 1480 ręcznie malowanych klatek. Bardzo pięknie malowanych. Mitski Miyawaki urodziła się w Japonii, ale mieszkała całe życie w Nowym Jorku. 14. Apparat – „Dawan” Apparat po kilku latach współpracy w ramach projektu Moderat powraca do samotnego komponowania. „Dawan” to kompozycja w stylu Niemca, a czy brzmi dobrze na żywo będzie się można przekonać latem podczas festiwalu Tauron Nowa Muzyka Katowice. Apparat - Dawan (Official) 13. Theophilus London – „Whiplash” (feat. Tame Impala) „Whiplash” pojawił się w wersji koncertowej jeszcze w październiku 2018. Teraz Theophilus London opublikował wersję studyjną. Ciekawi jesteśmy czy ze współpracy Tame Impala z Theophilusem Londonem urodzi się cały album. Ponieważ uwielbiamy Amerykanina urodzonego na Trynidadzie i Tobago oraz Australijczyków bardzo na to liczymy. 12. Yungblud – „Loner” Yungblud, czyli 20-letyni Dominic Harrison ma porządne rockowe korzenie. Jego dziadek w latach 70. grał z Yungblud ma minę jakby nienawidził świata, co znakomicie pasuje do jego buntowniczego niemal punkowego przesłania jego muzyki. „Loner” to jednak czyste rockowe granie bardziej spod znaku The Rolling Stones niż Sex Pistols. YUNGBLUD - Loner (Official Video) 11. Voo Voo – „Się poruszam 1” Generalnie mam do piosenek komentujących politykę stosunek umiarkowanie wstrzemięźliwy. Ale Wojciecha Waglewskiego tak kocham, lubię i szanuję, że mu wybaczam. Tekst, który odbieram jako komentarz do polskiej rzeczywistości okraszono dość niesamowitym klipem. Nadia Vadori–Gauthier, bohaterka tego teledysku, od 2015 roku, po zamachu na redakcję Charlie Hebdo, minutą tańca dziennie wyraża swój sprzeciw wobec przemocy. Klip nadaje więc piosence wymowę uniwersalną. „Się poruszam 1” to singel zapowiadający nową płytę Voo Voo „Za niebawem”. Album ukaże się 15 lutego 2019 roku. Voo Voo - Się poruszam 1 (Official video) 10. Aurora – „Animal” 22-letnia Aurora Aksnes z Norwegii ma super fryzurę. Oprócz super fryzury ma też trochę talentu muzycznego i dlatego znalazła się w zestawieniu najlepszych piosenek stycznia 2019 roku. – Spędzam dużo czasu myśląc o ludziach. Chciałam napisać piosenkę otuloną kocem nieświadomości, jednocześnie opowiadając o wspaniałych i okropnych rzeczach, jakie w nas widzę – mówi Aurora. – Zawsze za czymś biegniemy. Bez względu na to, czy to miłość, pieniądze, seks, sukces, władza lub po prostu większy kawałek pysznego ciasta czekoladowego. To bardzo interesujące. Groteskowe. Piękne. Zawsze na coś polujemy. Jesteśmy zwierzętami polującymi na zwierzęta. Teledysk zrobił Tim Mattii. 9. Król – „Z Tobą/ DO DOMU” „Z Tobą/ DO DOMU” to trzeci singel z płyty Króla „Przewijanie na podglądzie”, która ukazała się w marcu 2018. Za realizację, zdjęcia i montaż wideo odpowiada Jakub Żwirełło, członek duetu Wczasy. Klip nam się podoba bo jest taki jak cały Król: minimalistyczny, prosty, a przecież tak wymowny i pełny emocji. 8. J. Cole – „Middle Child” Nie do rozumiem czemu tak bardzo popularny jest Drake, tak samo jak nie rozumiem czemu tak mało popularny jest J. Cole. Moim zdaniem ten drugi ma talentu pięć razy tyle co ten pierwszy. W „Middle Child” J . Cole rymuje o tym, że jest raperem międzypokoleniowym. Jay-Z jest o niego starszy, a taki 21 Savage czy Kodak Black dużo młodsi. Utwór „Middle Child” zapowiada kompilację „Revenge of the Dreamers III”, na która trafią numery twórców w wytwórni Dreamville. 7. Frank Carter & The Rattlesnakes – „Crowbar” No i to jest prawdziwa rozpierducha. Frank Carter ma w sobie charyzmę i gniew przypominający Zacka de la Rochę z Rage Against The Machine. Zresztą na płycie zapowiadanej przez singel „Crowbar” pojawi się gościnnie Tom Morello. „Crowbar” to jak wiadomo łom i boje się, że po wysłuchaniu tej piosenki niektórzy mogą mieć ochotę go użyć. Jak mieszkacie w Warszawie to wybierzcie się koncert Franka Cartera & The Rattlesnakes 1 kwietnia. To nie prima aprilis 🙂 Frank Carter & The Rattlesnakes - Crowbar 6. Karen O and Danger Mouse – „Woman” Nie przepadam za przesadnym śledzeniem polskości we wszechświecie, ale to że Karen O jest pół Koreanką i pół Polką napawa mnie dumą. Jest ona bowiem na muzycznej scenie postacią wyjątkową. Numer „Woman” stworzony we współpracy z Danger Mouse’em ma w sobie coś z PJ Harvey w najlepszej formie. – Robię muzykę od 12 lat, więc gdy zaczynaliśmy wspólną pracę wiedziałam dwie rzeczy – mówi Karen O. – Zdawałam sobie sprawę, że nasze intencje są czyste oraz to że im dłużej żyję, tym mniej rzeczy rozumiem. Gdy zaczynasz podróż z niewyraźnego miejsca nie wiadomo gdzie dotrzesz. Obojgu sprawiło nam radość, że odbyliśmy tak daleką podróż. „Woman” zapowiada wspólny krążek Karen O i Danger Mouse’a. Album „Lux Prima” trafi do fanów się 15 marca. Karen O and Danger Mouse - WOMAN 5. Baranovski – „Zbiór” Baranovski, co nie wiedzieć czemu każe się pisać wielkimi literami (my się nie damy, bo lubimy polską ortografię) ma naprawdę bardzo bardzo przyjemny głos, który doskonale się sprawdza w takiej nieco oldschoolowej balladzie. Wyjątkową atmosferę piosenki podkreśla wysmakowany wizualnie teledysk autorstwa Piotra Onopy, cenionego twórcy klipów dla Krzysztofa Zalewskiego czy Dawida Podsiadło. Singel „Zbiór” zapowiada tak samo zatytułowaną debiutancką płytę Baranovskiego. BARANOVSKI - Zbiór [Official Music Video] 4. Rosalía – „De Aquí No Sales ( Disputa)” Rosalía to ostatnio nasza ulubienica. Jej klipy to małe arcydzieła i nie inaczej jest tym razem. Choć piosenka jest dość krótka twórcom udało się zamieścić w klipie kilka niesamowitych, zapadających w pamięć, malarskich kadrów. Za reżyserię wideo odpowiadają Diana Kunst i Mau Morgó. „De Aquí No Sales ( Disputa)” pochodzi z bestsellerowego albumu „El Mal Querer”. Rosalía była już główną bohaterką naszego tekstu „Najlepsza Piosenka: Rosalía – „Bagdad ( Liturgia)””. ROSALÍA - DE AQUÍ NO SALES ( Disputa) 3. Calvin Harris, Rag’n’Bone Man – „Giant” Calvin Harris w tworzeniu znakomitych popowych piosenek jest regularny jak fazy księżyca. Tym razem Szkocki cudotwórca zaprosił do piosenki Rag’n’Bone Mana. Oczywiście soulowy wokal wybija się w kompozycji, ale największe wrażenie robią te trąbki w refrenie. Właśnie z powodu takich smaczków Calvin Harris to najlepiej zarabiający DJ na świecie. Za teledysk odpowiada stały współpracownik Calvina Harrisa, czyli Emil Nava. Wcześniej Nava zrobił klipy „One Kiss” czy „Promises.” Calvin Harris, Rag'n'Bone Man - Giant (Official Video) 2. Foals – „Exits” „Exits” zapowiada album „Everything Not Saved Will Be Lost—Part 1”, który ukaże się 8 marca 2019 roku. Jesienią natomiast Foals wydadzą drugą cześc płyty „Everything Not Saved Will Be Lost—Part 2”. W klipie w reżyserii Alberta Moi występują znany z „Gry o tron” Isaac Hempstead Wright oraz aktorka z Francji Christa Théret, która ostatnio zagrała w filmie „Gaspard jedzie na ślub”. Jeśli kolejne piosenki z nowej płyty Foals będą na podobnym poziomie „Everything Not Saved Will Be Lost-Part 1” trafi do zestawień podsumowujących rok 2019. Na razie „Exits” łapie się do naszego zestawienia najlepszych piosenek stycznia 2019. FOALS - Exits [Official Music Video] 1. Billie Eilish – „Bury A Friend” „Bury A Friend” to piosenka z debiutanckiego albumu Billie Eilish „When We All Fall Asleep, Where Do We Go?”. Płyta ukaże się 29 marca. Ciekawe czy kupi ją w formie CD sama artystka, bo jak wynika z wywiadu dla New Musical Express, 17-latka nigdy nie kupiła żadnej płyty kompaktowej. Jednym słowem naprawdę jest gwiazdą nowego pokolenia. Trzeba dodać bardzo utalentowaną gwiazdą. -- Kiedy nagraliśmy „Bury a Friend”, w mojej głowie powstał kompletny pomysł na cały album – mówi Billie Eilish. – Od razu wiedziałam, o czym ma być, jak będzie wyglądała jego strona wizualna i na jakim odbiorze materiału mi zależy. Ten jeden kawałek zainspirował całą płytę. „bury a friend” to opowieść z perspektywy potwora, który mieszka pod moim łóżkiem. Próbuję wczuć się w myśli i uczucia tej kreatury. To ja jestem tym potworem, bo jestem swoim największym wrogiem. Mogę też być potworem pod Twoim łóżkiem. Za reżyserię klipu odpowiada Michael Chaves. Ostatnio nakręcił horror „Topielisko. Klątwa La Llorony” co nieco, zdaje się, miało wpływ na klimat wideo. W piosence występuje angielski raper Crooks. Billie Eilish poznała się z nim po tym jak wrzucał na jej Instagram swoje zdjęcia z podpisem „Gdzie jest Billie?”. Billie Eilish - bury a friend
#dziendobry Drogie Wykopki, dzieciaczki, Juleczki, a pamiętacie 48. Konkurs Piosenki #eurowizja w 2003 roku? Możliwe, że nie, bo albo was na świecie nie było, albo raczkowałyście? oście?. Nasze "Ich Troje" z piosenką „Keine Grenzen" na 7 miejscu, ale nie to szczególnie wzbudzało emocje. Największe kontrowersje wzbudzał rosyjski duet #lgbt ze względu na to, że podczas występu na żywo istniało "ryzyko", że zaprezentują #homoseksualizm pocałunek. Cała Europa w szoku, powszechne oburzenie. Organizatorzy zapowiadali, że jeżeli podczas występu na żywo #rozowepaski dopuszczą się kontrowersyjnych zachowań (np. homoseksualnego pocałunku), ich prezentacja zostanie zastąpiona zapisem z próby generalnej. Irlandia i Wielka Brytania próbowało robić fikołki, aby TATU nie zwyciężyło w głosowaniach. Ogólna konsternacja, czasy, gdy w Europie jeszcze wielu ludzi pewne rzeczy szokowały. Taka #ciekawostki i #kartkazkalendarza W Polsce piosenki TATU #muzyka były hiciorami. I to prekursorem była Rosja, dzisiaj zakazująca promocji homoseksualizmu xD Później się okazało, że ten cały duet TATU, ta ich relacja homoseksualna została wymyślona i nie są lesbijkami, chociaż jedna z nich miała doświadczenia seksualne z kobietą. A 11 lat później Eurowizję wygrywa kobieta z brodą, austriacka drag queen. A wczoraj sobie Rafałek #brzozowski śpiewał #piosenka z #polska pokaż całość
blocked zapytał(a) o 10:56 Refren piosenki to no no no no no no. Jaka to piosenka daje ... ♥ ta piosenka nie jest pink. proszę o podanie wokalisty lub wokalistki. ♥♥♥ 0 ocen | na tak 0% 0 0 Odpowiedz Odpowiedzi pajjonk. odpowiedział(a) o 10:57 Rihanna - You don'y love me. Westlife - No no. Izrael - No, No ? 4 0 pajjonk. odpowiedział(a) o 10:57: don't Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
piosenka w refrenie no no no no 2017